15.9.11

Starry night.

Thank God that there are still some designers that can create something 'unexpected'.  The sisters Mulleavy delivered something unique again. While we could see a lot of whites and subtle colours on the catwalk presented by other designers,  they went all the way for the rich colours. To my delight they fell for the green and purples from the Sleeping Beauty (I'm such a baby, I know) but they didn't stop there, oh no. Somewhere on the way they got lost in Van Gogh's world. Sunflowers, swirly stars, yellows, purples, blues - they were all on the runway and the effect was hypnotic. People will be talking about this for a long time! And thank God! As for me, I am loving every single piece of it!


Dzięki Bogu istnieją jeszcze projektanci, którzy potrafią stworzyć coś 'niespotykanego'. Siostry Mulleavy po raz kolejny pokazały coś unikatowego. Jeśli u pozostałych projektantów było można dostrzec dużo bieli i subtelnych kolorów na wybiegu, siostry stojące za Rodarte poszły na całego jeśli chodzi o bogate kolory. Ku mojej radości sięgnęły po zielenie i fiolety z bajki Disneya Śpiąca Królewna, ale nie poprzestały na tym, o nie. Gdzieś po drodze zanurzyły się w świecie Van Gogha. Słoneczniki, wirujące gwiazdy, żółcie, fiolety, błękity - wszystko to było obecne na wybiegu, dając hipnotyzujący efekt! Jedno jest pewne - ludzie jeszcze długo będą mówić o tej kolekcji i dzięki Bogu! Jeśli chodzi o mnie, każdy element tej kolekcji jest niesamowity!

All images via style.com


Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us

Stay tuned coz Proenza Schouler is coming next! 

No comments:

Post a Comment