12.9.11

Alexander Wang

When a mastermind like Alexander Wang is taking his inspiration from BMX, NASCAR and even looking for material in sneaker factory, you know that the result is going to be 'something'. And there is a lot to discuss. I love Wang and I am always waiting for the next show, but I've got a feeling this one could have been so much more. The collection seems to be harmonious, clothes were evolving smoothly on the runway: from mesh pieces to florals (amazing helmets!), leather minidresses and Wang showed much more colours than usual to. But (there has to be a 'but') the last looks were not my favourites with that tribal pattern and the things that bothered me the most were accesories or rather the lack of them. Pointy-toed pumps were really cool, but in the end Wang was rather concentrated on clothes. I guess you can't have everything, right?

Kiedy taki geniusz, jak Alexander Wang czerpie inspirację z rajdów samochodowych, BMX i nawet szuka materiałów  w fabryce adidasów, pewne jest, że rezultat będzie "czymś" innym. Uwielbiam Wanga i zawsze z niecierpliwością czekam na jego nową kolekcję, ale tym razem mam wrażenie, że mogła być ona czymś więcej. Kolekcja była harmonijna, ubrania ewoluowały płynnie na wybiegu: od siatkowatych elementów do wzorów kwiatowych (kaski są niesamowite!)  i skórzane minisukienki, poza tym projektant pokazał dużo więcej kolorów niż ma to w zwyczaju. Ale (musiało w końcu paść to 'ale') ostatnie zestawy nie, z wzorem plemiennym, nie należą do moich ulubionych i rzeczą, która doskwierała mi najbardziej były akcesoria, a raczej ich brak. Obcasy ze spiczastymi nosami były super, ale koniec końców tym razem projektant skupił się na ubraniach, ale hej, nie można mieć wszystkiego, prawda?

All images via style.com


Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us

1 comment: