30.9.11

Cosmic jackets


New place, new beginningblah blah blah.  Not to bore you more, I will try to stay optimistic just for a little while. So to cheer me up, this is what I will be wearing next spring - cosmic jackets, strangely familiar to what Judy Jetson might be wearing, right?! (nice shorts by the way)



Balenciaga Spring 2012

25.9.11

22.9.11

The Dream Works



 

The Dream Works
Vogue Germany September 2011
Shot by: Alexi Lubomirski
Model: Iris Strubegger

18.9.11

Who you gonna call when you wanna feel beautiful?

The answer is simple - Oscar De La Renta. I have to state from the beginning (feels like I'm stating a lot of things recently) I am not a huge fan of Oscars nevertheless I do appreciate his work and the fact that after so many years in the business he stayed true to himself. But something happened here, oh yes it did. I started to imagine myself wearing dresses and outfits from this collection! (which is kinda scary coz I'm not your usually girly girl, prefer biker boots and oversized sweater). And If I am thinking of myself as a REAL LADY, that means that this collection is set to spread that thought to every single women out there. Bravo Mr Oscar, you are the one who knows how to make a woman feel special and beautiful (yeah, I'm almost crying now).

Odpowiedź jest prosta - Oscar De La Renta. Na samym początku muszę zaznaczyć (ostatnio mam wrażenie, że 'zaznaczam' bardzo dużo rzeczy) że nie jestem wielką fanką Oscara, ale mimo wszystko doceniam jego pracę i fakt, że po tylu latach w tym biznesie w dalszym ciągu pozostał wiernym sobie. Tym razem coś się jednak zmieniło, o tak, zmieniło się. Oglądając najnowszą kolekcję zaczęłam wyobrażać sobie siebie w kreacjach z wybiegu! (co jest dość przerażające, biorąc pod uwagę fakt, że nie jestem typem dziewczęcej osóbki - zdecydowanie wolę buty motocyklowe i luźne swetry). Więc skoro ja myślę o sobie jako o PRAWDZIWEJ DAMIE, to znaczy, że ta kolekcja ma za zadanie szerzenia tej idei wśród wszystkich kobiet na świecie. Brawo Panie Oscarze, potrafi pan sprawić, żeby kobieta poczuła się wyjątkowa i piękna (oj tak,  w tym momencie prawie płaczę).

All images via style.com

Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us

17.9.11

Proenza (brilliant) Schouler

Every. Single. Time. They bring the most amazing collection every season. I feel like I don't need to write anything when it comes to Proenza Schouler duo, so I'll just leave you to it. One word - magnificent.

Za. Każdym. Razem. Duet stojący za Proenzą Schouler co sezon prezentuje coś niesamowitego, co do tego nie mam wątpliwości. Mam wrażenie, że nie muszę nic więcej pisać jeśli chodzi o tą kolekcję, tak więc zostawiam was ze zdjęciami.

All images via style.com

Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us

15.9.11

Starry night.

Thank God that there are still some designers that can create something 'unexpected'.  The sisters Mulleavy delivered something unique again. While we could see a lot of whites and subtle colours on the catwalk presented by other designers,  they went all the way for the rich colours. To my delight they fell for the green and purples from the Sleeping Beauty (I'm such a baby, I know) but they didn't stop there, oh no. Somewhere on the way they got lost in Van Gogh's world. Sunflowers, swirly stars, yellows, purples, blues - they were all on the runway and the effect was hypnotic. People will be talking about this for a long time! And thank God! As for me, I am loving every single piece of it!


Dzięki Bogu istnieją jeszcze projektanci, którzy potrafią stworzyć coś 'niespotykanego'. Siostry Mulleavy po raz kolejny pokazały coś unikatowego. Jeśli u pozostałych projektantów było można dostrzec dużo bieli i subtelnych kolorów na wybiegu, siostry stojące za Rodarte poszły na całego jeśli chodzi o bogate kolory. Ku mojej radości sięgnęły po zielenie i fiolety z bajki Disneya Śpiąca Królewna, ale nie poprzestały na tym, o nie. Gdzieś po drodze zanurzyły się w świecie Van Gogha. Słoneczniki, wirujące gwiazdy, żółcie, fiolety, błękity - wszystko to było obecne na wybiegu, dając hipnotyzujący efekt! Jedno jest pewne - ludzie jeszcze długo będą mówić o tej kolekcji i dzięki Bogu! Jeśli chodzi o mnie, każdy element tej kolekcji jest niesamowity!

All images via style.com


Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us

Stay tuned coz Proenza Schouler is coming next! 

12.9.11

Alexander Wang

When a mastermind like Alexander Wang is taking his inspiration from BMX, NASCAR and even looking for material in sneaker factory, you know that the result is going to be 'something'. And there is a lot to discuss. I love Wang and I am always waiting for the next show, but I've got a feeling this one could have been so much more. The collection seems to be harmonious, clothes were evolving smoothly on the runway: from mesh pieces to florals (amazing helmets!), leather minidresses and Wang showed much more colours than usual to. But (there has to be a 'but') the last looks were not my favourites with that tribal pattern and the things that bothered me the most were accesories or rather the lack of them. Pointy-toed pumps were really cool, but in the end Wang was rather concentrated on clothes. I guess you can't have everything, right?

Kiedy taki geniusz, jak Alexander Wang czerpie inspirację z rajdów samochodowych, BMX i nawet szuka materiałów  w fabryce adidasów, pewne jest, że rezultat będzie "czymś" innym. Uwielbiam Wanga i zawsze z niecierpliwością czekam na jego nową kolekcję, ale tym razem mam wrażenie, że mogła być ona czymś więcej. Kolekcja była harmonijna, ubrania ewoluowały płynnie na wybiegu: od siatkowatych elementów do wzorów kwiatowych (kaski są niesamowite!)  i skórzane minisukienki, poza tym projektant pokazał dużo więcej kolorów niż ma to w zwyczaju. Ale (musiało w końcu paść to 'ale') ostatnie zestawy nie, z wzorem plemiennym, nie należą do moich ulubionych i rzeczą, która doskwierała mi najbardziej były akcesoria, a raczej ich brak. Obcasy ze spiczastymi nosami były super, ale koniec końców tym razem projektant skupił się na ubraniach, ale hej, nie można mieć wszystkiego, prawda?

All images via style.com


Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us

10.9.11

The Row


New York Fashion Week has already begun, but this time I'm not gonna do coverage of almost every collection. I decided to discuss lines that I liked, or was disappointed with (hoping for more of the latter - yeah, I'm in a bitchy mood). We are starting with The Row. Spring line is not as fabulous and lux as fall collection, but it never is when it comes to Olsen sisters. My first impression was a bit mixed, but the longer I'd looked at the clothes, the more I liked it. Everything harmonized really nicely: ethereal elegance, shades of white, blush pink, even printed satin pyjama set. I would be lying if I didn't say that I prefer 'darker' side of their designs but this collection is airy, very light and most of all elegant in every single way. Bravo.

Nowojorski tydzień mody trwa, ale tym razem nie zamierzam przedstawiać wszystkich kolekcji. Postanowiłam, że skupię się na tych, który podobały mi się najbardziej i na tych, które zdecydowanie zawiodły (mam nadzieję, że tych będzie więcej.) Zaczynam więc od The Row. Wiosenne kolekcja nie jest pełna przepychu i luksusu, jak jesienna, ale w przypadku sióstr Olsen nigdy tak nie było. Moje pierwsze odczucia, po zobaczeniu kolekcji były dość mieszane, ale im dłużej przyglądałam się ubraniom, tym bardziej mi się podobały. Wszystko harmonizowało ze sobą w subtelny sposób: eteryczna elegancja, odcienie bieli i delikatnego różu, a nawet satynowa piżama we wzorki. Kolekcja jest prawie 'nieziemska', bardzo lekka, ale przede wszystkim elegancka w każdym calu.


All images via style.com


Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us

2.9.11

The Discipline Of Fashion



Freakishly beautiful?


"The Discipline of Fashion"
Stella Tennant by Steven Meisel 
For Vogue Italia September 2011.